WERNISAŻ…nie taki diabeł straszny ;)

No i stało się, we środę 15 kwietnia o godz. 18 odbył się wernisaż naszej pierwszej samodzielnej ARTEMISYJNEJ wystawy. Galeria KAZAMATY w Starej Prochowni okazała się bardzo przyjaznym miejscem, zarówno jeśli chodzi o wnętrze jak i osoby tam pracujące.

Mieliśmy ogólną wizję tego co i jak ale po wyładowaniu „eksponatów” miny nam zrzedły 😉 Postawiliśmy sobie pewne ograniczenia a i tak nazbierało się tego…

 

wystawa Kazamaty 2015 (4) al

 

Potrzebowaliśmy fachowej pomocy 😉

wystawa Kazamaty 2015 (6) al

 

ale dwie ręce to za mało…więc pożyczyliśmy swoje 😉

11159534_10205334658424230_5989326015502423647_nall

 

Minęło kilka godzin zanim byliśmy względnie zadowoleni z efektów. Mamy kilka przemyśleń, wyciągnęliśmy wnioski z popełnionych błędów więc na przyszłość będziemy bogatsi o tę wiedzę. Wiemy jak przygotować się do następnej wystawy…mamy  nadzieję, ze to będzie pracowity rok!!

 

A to nasza wspaniała 7  po pracy  🙂

wystawa Kazamaty 2015 (34) al

 

I już bardziej oficjalnie w dniu wernisażu 🙂

wystawa Kazamaty 2015 (39)al

 

a to efekty naszych zmagań z materią … wszelką 🙂

wystawa Kazamaty 2015 (25) al

wystawa Kazamaty 2015 (23) al

wystawa Kazamaty 2015 (11) al

wystawa Kazamaty 2015 (20) al

wystawa Kazamaty 2015 (10) al

Jeśli ktoś jest ciekawy całej reszty zapraszamy do Galerii KAZAMATY  w Starej Prochowni, jeszcze do 10 maja wystawę można oglądać codziennie w godz. 11-19.

 

Kategorie: Artemisja, ceramika, dekoracje domowe, zaproszenia

  • Magdalena Radzimowska

    Piękna ta wystawa aż żal, że mam tak daleko i nie mogę tego wszystkiego zobaczyć na własne oczy, na chwilę obecną muszą mi wystarczyć zdjęcia.

    • artgrettadesign

      Madziu, cieszą mnie Twoje słowa bardzo. Mieliśmy wiele wątpliwości i rozterek ale myślę, że jak na pierwszy raz poradziliśmy sobie całkiem dobrze.
      Dziękuję za odwiedziny.

  • De Ququ

    Gretta, a te muszle też są rzeźbione??? Wow!

    • artgrettadesign

      Dyzia, no rzeźbą bym tego chyba nie nazwała (ja się do rzeźby nawet nie zabieram) ale z pewnością to co innego niż wałkowany placek na paterę czy miska z wałeczków 🙂

Translate »